Może niedawno wstaliście i obiad to jeszcze odległy temat:) Zastanawiacie się co tu upichcić?
Ja Wam podpowiem :) Nasza ukochana, najukochańsza zupa tajska to prawdziwy kulinarny strzał w dziesiątkę!
Co prawda nikt z naszej rodziny prócz Stasia, mnie i Kamila nie chce jej jeść, ale my ją ubóstwiamy!!!
Może i Wy ją polubicie :)
Do ugotowania ZUPY TAJSKIEJ potrzebne nam będą:
- podwójna pierść z kurczaka
- imbir ( spory kawał )
- pół kg marchewek
- puszka mleka kokosowego ( ja daję dwie puszki )
- łyżeczka pasty curry
- łyżeczka pasty z kolendry
- czubata łyżka cukry trzcinowego
- łyżka soku z limonki ( ja w zastępstwie dałam z cytryny )
- 2 kostki warzywne
- świeża kolendra ( której mi zabrakło )
Nastawiamy osoloną wodę na zupę, kiedy się zagotuje wrzucamy pokrojone w kosteczkę, paseczki, bądź jak wyjdzie dwa filety z kurczaka.
Marchewkę kroimy w talarki i dorzucamy do kurczaka. Wrzucamy 2 kostki warzywne.
Imbir obieramy, kroimy, dorzucamy.
Około 20 minut wszystko się gotuje.
Następnie dolewamy 2 puszki mleczka kokosowego, przyprawiamy pastą z kolendry, pastą z curry, cukrem trzcinowym i sokiem z limonki.
Robimy chrupiące grzanki i delektujemy się smakiem.
Smacznego dziewczyny ! <3

















