piątek, 9 grudnia 2011

Korektory Inglot.

Jestem posiadaczką wyjątkowo skomplikowanej i problematycznej cery. Jak nie popękane, widoczne naczynka, to krostki, do tego wszystkiego rozszerzone pory, dramat!
Pod wpływem impulsu kupiłam korektor marki Inglot, zupełnie nie przemyślanie, zazwyczaj pieczołowicie szukam najwłaściwszego.Nabyłam korektor koloru zielonego i byłam dość zadowolona krył naczynka, miałam wrażenie że pory stawały się mniej widoczne, postanowiłam więc zaszaleć i kupić jeszcze jeden rozświetlający szarą cerę (kolor żółty).
Tak jak zielony dawał jeszcze radę ( pomimo że uważam go za zbyt gęsty ), to żółtego nigdy bym nie poleciła.
Po nałożeniu korektora następnie podkładu, uwidacznia wszelkie zmarszczki. Moje skóra, poprzez różnego typu zabiegi jest czasem przesuszona, widać wtedy najmniejszą suchą skórkę, ogólnie wygląda to nie estetycznie. Poza tym nie zauważyłam by rozświetlał, a także by maskował przebarwienia, raczej uwydatnia mankamenty innego rodzaju:(
Cena to 23 zł.




10 komentarzy:

  1. Kilka razy przymierzałam się do zakupu tych korektorów ale zawsze coś mi mówiło nie, lepiej nie no i moja intuicja się nie myliła. Szukam takiego korektora, który mocno kryje - inglot kojarzył mi się zawsze z mocno koloryzującymi kosmetykami, a tutaj taka przykra niespodzianka.

    OdpowiedzUsuń
  2. uważam że kosmetyki to mimo wszystko sprawa indywidualna, ale gęstość tych korektorów też uważam za niepokojącą, jak ma skóra oddychać?

    OdpowiedzUsuń
  3. ciekawe, troche cena odstrasza, a to za dwa czy jeden?
    zapraszam do siebie i do obserwacji

    OdpowiedzUsuń
  4. A ja dzisiaj dostalam probke Edm i polecam, idealnie maskuje :)

    OdpowiedzUsuń
  5. Miałam tylko jeden korektor z Inglota, taki w słoiczku. Nie sprawdził się, więc innych już nie kupowałam. Pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
  6. Dla mnie byłby zdecydowanie zbyt mało kryjący ;/ też mam podobne problemy z cerą więc doskonale rozumiem problem

    OdpowiedzUsuń
  7. Zawsze byłam ciekawa tych korektorów z Inglota, ale jakoś ciągle coś mnie powstrzymywało. Może to i dobrze :)

    OdpowiedzUsuń
  8. ja słyszałam o tym zielonym sporo dobrego, ale nie miałam okazji używać, więc się nie wypowiadam :)

    OdpowiedzUsuń